Brakuje specjalistów


2017-07-17, 07:00

Jedyna w naszym mieście poradnia chorób zakaźnych zawiesza działalność. W tej sytuacji bielszczanie chorzy na przykład na boreliozę będą musieli dojeżdżać do Cieszyna lub Tychów. Zaniepokojeni pacjenci poprosili o interwencję posłankę Mirosławę Nykiel. Problem ma jednak charakter ogólnopolski.

„Dzwonią do mojego biura poselskiego zaniepokojeni mieszkańcy Bielska-Białej i okolic w sprawie zamknięcia jedynej na terenie miasta poradni chorób zakaźnych przy Beskidzkim Centrum Onkologii-Szpitalu Miejskim - pisze w liście do dyrektora śląskiego oddziału NFZ Mirosława Nykiel, posłanka na Sejm RP. - Pacjenci poradni dostali pisma z informacją o zawieszeniu działalności poradni i załączonym wykazie poradni, do których mogą się zgłosić. Najbliższa znajduje się w Cieszynie… lub w Tychach... Dla wielu pacjentów poradni bielskiej dojazd do innych poradni jest problematyczny: są to ludzie starsi, nie posiadający auta, dodatkowo będą musieli ponieść koszty transportu.

Posłanka pyta, NFZ potwierdza

Parlamentarzystka zwraca uwagę, że zawieszenie działalności poradni odbywa się w czasie, gdy z roku na rok rośnie liczba zachorowań na boreliozę. „Bielsko-Biała to miasto z ponad 170 tysiącami mieszkańców - podkreśla posłanka w swym liście - dlaczego wiec zawiesza się działalność poradni i każe pacjentom jeździć do oddalonych o 40 km poradni?”.

Z pytaniem o przyszłość bielskiej poradni zwróciliśmy się do NFZ. - Potwierdzam, że Beskidzkie Centrum Onkologii-Szpital Miejski w Bielsku-Białej złożyło do Śląskiego OW NFZ  informację o planowanej przerwie w realizacji świadczeń medycznych w zakresie chorób zakaźnych - odpowiada Małgorzata Doros, rzecznik prasowy Śląskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ w Katowicach.

Przedstawicielka NFZ wyjaśnia, że bielski szpital uzasadnił swój wniosek brakiem możliwości zapewnienia opieki lekarzy specjalistów. Fundusz zgodził się na miesięczną przerwę: od 1 do 31 sierpnia br. - Jednocześnie szpital został zobowiązany do udzielania świadczeń w wyznaczonym terminie, tj. po 1 września br. - dodaje Małgorzata Doros.

Także hepatologia

Czy to oznacza, że od września poradnia wznowi działalność i pacjenci nie mają powodu do obaw? Sprawa jest jednak bardziej skomplikowana. - Lekarz, który pracował w poradni chorób zakaźnych przeszedł na emeryturę - tłumaczy Joanna Dworniczek, zastępca dyrektora Beskidzkiego Centrum Onkologii-Szpitala Miejskiego im. Jana Pawła II w Bielsku-Białej. - Już dawno ogłosiliśmy nabór na to stanowisko, jednak nikt się nie zgłosił. W związku z tym byliśmy zmuszeni zawiesić działalność poradni - stwierdza nasza rozmówczyni.

Okazuje się, że podobnie rzecz się ma z przyszpitalną poradnią hepatologiczną. Również ona musiała zawiesić działalność z powodu braku specjalistów. - Faktem jest, że możliwości rozwoju zawodowego dla lekarzy zakaźników są tam, gdzie są szpitalne oddziały obserwacyjno-zakaźne, jak w Szpitalu Śląskim w Cieszynie, a nie tam, gdzie są tylko poradnie - przyznaje przedstawicielka bielskiego szpitala. - Na razie działalność poradni została zawieszona na miesiąc. Jeżeli jednak szpital nie zatrudni w tym okresie specjalisty niewykluczone, że straci kontrakt z NFZ - nie ukrywa Joanna Dworniczek.

Za mało specjalistów

Dlaczego jednak nie ma chętnych do pracy w bielskiej przychodni? Co sprawia, że wakat na stanowisku specjalisty zakaźnika wciąż pozostaje nieobsadzony? - Problemem jest niedobór lekarzy specjalistów - nie ma wątpliwości Klaudiusz Komor, prezes Beskidzkiej Izby Lekarskiej.

Nasz rozmówca zauważa, że na terenie działania Izby, który obejmuje miejscowości byłego województwa bielskiego, na 3600 lekarzy i dentystów zarejestrowanych jest tylko 27 lekarzy ze specjalizacją chorób zakaźnych, w tym 22 pracujących i 5 emerytów. - Z tych 27 osób większość posiada także inne specjalizacje, niekoniecznie więc pracują jako zakaźnicy - zaznacza Klaudiusz Komor.

Powody braku lekarzy zakaźników są złożone. Istotny jest jednak fakt, iż problem ma charakter ogólnopolski i nie da się go rozwiązać na szczeblu lokalnym. - Czynnikiem zniechęcającym lekarzy do specjalizacji z chorób zakaźnych może być trudność w znalezieniu dodatkowego zarobku - uważa prezes Beskidzkiej Izby Lekarskiej. - SPZOZ-y rzadko są dziś dla lekarzy jedynym miejscem zatrudnienia . Chcąc godnie zarobić podejmują oni pracę w prywatnych gabinetach i podmiotach niepublicznych, a tam specjalizacja z chorób zakaźnych nie jest szczególnie poszukiwana - stwierdza nasz rozmówca.

Potrzeba pilnych działań

Argumentem przeciwko wyborowi takiej specjalizacji jest też jej wyjątkowa trudność. Obecnie łatwiej jest zostać neurochirurgiem, kardiochirurgiem czy anestezjologiem niż specjalistą chorób zakaźnych. Według corocznych statystyk izb lekarskich największy odsetek lekarzy niezdających egzaminów specjalizacyjnych przypada właśnie na choroby zakaźne.

- Kiedyś, gdy choroby zakaźne stanowiły większe zagrożenie, zakaźników było więcej - wyjaśnia Klaudiusz Komor. - Dziś praktycznie jedynym głośnym problemem jest borelioza. Starsi lekarze odchodzą jednak na emerytury. Ponieważ zaś młodzi z różnych względów nie garną się do tej specjalizacji, brak zakaźników odczuwalny jest w całym kraju. Jeżeli nie zostaną podjęte w tym zakresie odpowiednie działania, może dojść do sytuacji, iż poradnie czy oddziały chorób zakaźnych przetrwają tylko w największych miastach: tam, gdzie działają akademie medyczne - obawia się prezes Beskidzkiej Izby Lekarskiej.

Maciej Chrobak

Artykuł wyświetlono 8688 razy
Komentarze:


  

Doqueverstebh 2017-07-21 20:15
W takim razie ja się pytam jak sobie wyobrażacie brak poradni hepatologicznej w szpitalu, który prowadzi coś takiego jak dializa wątrobowa na oddziale intensywnej terapii, a poza tym oddział gastroenterologii, który z wątrobą ma więcej wspólnego niż się zdaje.
niezarejestrowany - Ojciec 2017-07-18 11:59
Matka zaszczep się wiedzą najpierw , potem komentuj
niezarejestrowany - Matka 2017-07-17 23:35
Życzę powodzenua antyszczepieniowcom jak im zaczną dzieci chorować
niezarejestrowany - henryk 2017-07-17 22:33
To nie jest miasto dla starych ludzi.
niezarejestrowany - To jak to jest 2017-07-17 21:51
"Dziś praktycznie jedynym głośnym problemem jest bolerioza"... Sami już się gubią w tym co mówią. Przecież we wszystkich mediach trabia o możliwym wybuchu wszelakich epidemii chorób dziecięcych(zakaźnych zresztą). Nadchodzi armagedon, bo ci wstretni antyszczepionkowcy bla bla bla...
niezarejestrowany - Ana 2017-07-17 21:43
Trzeba wykształcić lekarzy za państwowe pieniądze i wypuścić do Uni do pracy a my będziemy się leczyć u różnych znachorów .lekarz na studia jak idzie się uczyć powinien podpisać przyzwoitke na kilka lat aby państwu zwróciły się koszty jego nauki .
niezarejestrowany - AID 2017-07-17 18:27
A nie lepiej kierować pytania do posłów partii rządzącej?Czas tej pani już minął.
niezarejestrowany - Wiesiek58 2017-07-17 17:29
Pani posłanko - tyle było dni i lat. W Waszym wydaniu długie osiem lat. Teraz Pani pyta? Kogo?
niezarejestrowany - Chory na borelioze 2017-07-17 15:58
szybko sie zoorientowali że jest problem...!!! Pomijając sposób i podejście lekarzy do chorych na boreliozę to w Bielsku ludzie chorzy są pozostawieni samym sobie i wszycy mają to gdzieś! Już w poprzednim roku wystarczyło że jedna Pani dr poszła na L4 i wszystkie wizyty były przesuwane o kolejne tygodnie kiedy i tak już czekało się kilka miesięcy na termin!!! 21 wiek a takie cuda się dzieją... kiedy przy ukąszeniu kleszcza decyduje właśnie szybka interwencja żeby choroba się nie rozwinęła.
P.S. mówimy tylko o borelliozie a ile jest innych chorób zakaźnych a w BB nie ma żadnej poradni.
Sam już od roku jeżdżę do Cieszyna ponieważ w BB podano mi taki termin że pewnie byłbym pewnie już sparaliżowany (neuroborelioza)
niezarejestrowany - Gosc 2017-07-17 15:49
Zniszczyli super szpital najpierw internę teraz zakaźny czy nikt tego nie widzi i nie może przerwać tej farsy.Bielsko zaraz zostanie bez szpitala bo świetne oddziały już zamknięto . Całkowity upadek lecznictwa w tym miescie
niezarejestrowany - jatumieszkam 2017-07-17 14:15
No super :( od kilku lat jestem pacjentką poradni zakaźnej przy Wyspiańskiego, choruję na boreliozę. W Bielsku b. dużo ludzi na to choruje lub zachoruje i będziemy jeździć do Cieszyna lub Tychów. Potrzebujemy lekarza zakaźnika tu, na miejscu. Nas, chorych jest naprawdę niemało, u niektórych, jak u mnie borelioza się cofa, moja wizyta polega na badaniu lekarskim, odpowiedzi na pytanie lekarza jak się czuję i czy nie zostałam ponownie ugryziona przez kleszcza, analizie wyników i wypisaniu skierowania na kolejne badanie za rok, w celu monitorowania czy spada poziom przeciwciał. Dotąd wychodziłam z pracy 2 h wcześniej, żeby dojechac na wizytę, jak będziemy musieli jechać do Cieszyna/Tychów zajmie to dużo więcej czasu :(
niezarejestrowany - obywatel 2017-07-17 13:37
@ Hshsh Ja nic nie załatwiłem. Problem w tym, że ja żyję ze swoich pieniędzy ,a nie podatnika.I nie oszukuję,że jestem bielszczaninem,
a mieszkam gdzie indziej, a w Bielsku-Białej jestem zameldowany, żeby zbierać głosy wyborcze. Jak masz jeszcze jakieś pytania to bardzo proszę.
niezarejestrowany - Kirek 2017-07-17 12:44
Jedna posłanka się wzięła za temat. Gdzie Pan Puda? Kręci filmiki na yt?
niezarejestrowany - bialanin 2017-07-17 12:37
Dobry komentarz do tej hejterskiej nagonki na emigrantów. Teraz by się przydał jakiś Pakistańczyk albo Ukrainiec, prawda? Plujcie dalej na "obcych" a będziecie umierać w samotności, bo "nasi" najbardziej polscy lekarze wyjechali leczyć Niemców i Anglików
niezarejestrowany - Dr med 2017-07-17 11:11
dyrekcja olewa ten problem-jakby się znalazły pieiądze za pracę to i lekarz który się podejmie by się znalazł-prawo rynku pracy-chcemy poradni specjalistycznej trzeba za to zapłacić-za parę groszy nikt nie będzie tyrał
Ukryty 2017-07-17 11:03
Komentarz został ukryty, ponieważ naruszał regulamin portalu.
niezarejestrowany - lekarz 2017-07-17 10:57
to doskonale
niezarejestrowany - ewka 2017-07-17 10:04
A czy to aby nie jest polityka "oszczędnościowa" nowej dyrekcji szpitala ? Nie dość, że nie ma oddziału zakaźnego to jeszcze pozbawienie mieszkańców możliwości korzystania z poradni, to dla pacjentów katastrofa. Kto będzie jeździł do Cieszyna, Tychów, Wadowic czy Krakowa ? Poza tym jeśli nasi pacjenci "przerzucą" się np. do Cieszyna to jak odległe będą tam terminy wizyt przy tej samej obsadzie lekarskiej ?
niezarejestrowany - Hshsh 2017-07-17 09:05
@obywatel a ty co zalatwiles ględo???
niezarejestrowany - xxx 2017-07-17 08:38
I to jest właśnie cofanie się państwa. Brakuje pielęgniarek, lekarzy, specjalistów z innych dziedzin, a będzie jeszcze gorzej co wynika z niżu demograficznego z jednej strony czyli mniejszej liczby potencjalnych ekspertów, a rozwoju społeczeństwa z drugiej, któremu towarzyszy zapotrzebowanie na coraz to kolejne specjalizacje w nowych dziedzinach. A jaki jest plan? Poważnego nie ma, ale rządzący mają pomysł. Partia w swoich kadrach zapewne znajdzie ludzi gotowych objąć i to stanowisko i będzie po sprawie.
niezarejestrowany - Obserwator 2017-07-17 08:30
Trzeba było myśleć 20 lat temu. Sami kardiolodzy najlepiej mikro inwazyjni, brak polityki zdrowotnej, myślenia strategicznego na każdym etapie zarządzania państwem. Kolesiostwo, fałszywe poczucie solidarności zawodowej doprowadziły do kryzysu w Ochronie Zdrowia.
niezarejestrowany - obywatel 2017-07-17 08:22
Proszę podać jedną sprawę, którą załatwiła dla miasta Pani Mirosława Nykiel.
Wszelkie prawa zastrzeżone. MediaBielsko.pl © 2012