Będą zmiany na „zakręcie śmierci”


2017-10-11, 07:00

GDDKiA zapoznała się z propozycjami zmiany organizacji ruchu na łuku drogi S1 w Bielsku-Białej i stwierdziła, że pomysły bielskiego radnego Karola Markowskiego są niezgodne z prawem. Zarządca drogi utrzymuje, że problemem nie jest oznakowanie zakrętu, lecz świadome lekceważenie przepisów przez kierowców. I choć trudno nie przyznać zarządcy racji, to dalsze lekceważenie problemu doprowadzić może do kolejnych tragedii.

We wrześniu w bielskim Ratuszu doszło do spotkania urzędników miejskich z przedstawicielami Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Jak informował wtedy portal wiceprezydent Lubomir Zawierucha, jednym z tematów rozmów był tzw. zakręt śmierci na S1. Wspólnie zastanawiano się, jak poprawić bezpieczeństwo użytkowników drogi na osławionym odcinku ekspresówki.

Czarny punkt

W trakcie spotkania urzędnicy przekazali przedstawicielom GDDKiA interpelację bielskiego radnego Karola Markowskiego, który uważa za celowe ustawienie na łuku drogi tzw. znaków zmiennych treści VMS. Wcześniej identyczny wniosek bielskiej drogówki został odrzucony przez GDDKiA, o czym pisaliśmy w sierpniu w artykule Zakręt śmierci do likwidacji.

Radny zaproponował także zamontowanie tablicy ostrzegającej o czarnym punkcie z informacjami o liczbie osób, które poniosły śmierć oraz zostały ranne, a także liczbie zdarzeń drogowych, do których dochodzi na tym odcinku drogi. Zdaniem Karola Markowskiego, potrzebne jest również wprowadzenie elementów uspokojenia ruchu w postaci poprzecznych pasów oraz zwężenie jezdni z dwóch pasów ruchu do jednego.

Sprzeczne z prawem?

Zapytaliśmy w katowickim oddziale GDDKiA, jak zarządca drogi zamierza odnieść się do projektów przedstawionych podczas spotkania w Bielsku-Białej. W odpowiedzi usłyszeliśmy, że istniejąca organizacja ruchu na osławionym łuku drogi S1 jest… zgodna z obowiązującymi przepisami oraz zasadami bezpieczeństwa ruchu drogowego. Krytyczny odcinek jest m.in. poprzedzony sekwencją znaków o niebezpiecznym zakręcie, wspomaganych przez pulsujące sygnały świetlne oraz ograniczenie prędkości do 60 km/h.

Zdaniem GDDKiA, „przedstawione przez radnego propozycje zmiany organizacji ruchu nie są zgodne z Rozporządzeniem Ministra Infrastruktury z dnia 3 lipca 2003 w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach”. - W związku z tym nie jest możliwe ich wprowadzenie. Nie widzimy również zasadności wprowadzenia zawężenia jezdni w tym miejscu - podkreśla Dorota Marzyńska-Kotas z GDDKiA.

Będą nowe znaki

Zarządca drogi niezmiennie uważa, że problemem na tym odcinku nie jest oznakowanie, lecz świadome lekceważenie przepisów ruchu drogowego przez kierowców, a jazda z dozwoloną prędkością pozwala płynnie i bezpiecznie pokonać zakręt. Istniejący układ drogowy jest prowizoryczny, gdyż z chwilą wybudowania odcinka S1 z Mysłowic do Bielska-Białej łuk stanie się elementem nowego węzła dróg S1 i S52. Problem więc sam zniknie.

Jak dowiedział się portal, wrześniowa wizyta przedstawicieli GDDKiA w Bielsku-Białej nie była całkiem bezowocna. Wkrótce zarządca drogi przeprowadzi zmiany stałej organizacji ruchu na odcinku S1 polegające na wprowadzeniu znaków A-30 (inne niebezpieczeństwo) z tabliczką T-15 (miejsce częstych wypadków).

***

O odpowiedzi na apel bielskiej radnej Agnieszki Gorgoń-Komor w sprawie ustawienia w fatalnym miejscu fotoradaru napiszemy wkrótce.

Bartłomiej Kawalec

Artykuł wyświetlono 12124 razy
Komentarze:


  

niezarejestrowany - O_01 2017-10-13 07:44
Na drogach, a szczególnie tej klasy, obowiązują określone zasady organizowania ruchu. Są one ustalone w czterech sporych załącznikach do stosownego rozporządzenia ministra właściwego dla tych spraw. Dodać trzeba, że muszą być zgodne z odpowiednimi ustaleniami międzynarodowymi ujętymi w tzw. konwencjach. Zasady te ustalają sposób oznakowania miejsc robót na drogach, ustalają też sekwencje znaków umieszczanych w innych miejscach. Jest to oczywiście element obowiązującego prawa, stąd oznakowanie jakiegokolwiek miejsca musi z tym prawem być zgodne. Na zakręcie idiotów nie są prowadzone jakiekolwiek roboty, stąd nie można tam sytuować znaków według sekwencji przewidzianej dla robót. Odnośnie zaś ograniczeń "za którymi nie czaił się taki zakręt" - ograniczenia na trasie np. do Katowic są wynikiem wielu czynników, niekoniecznie zakrętów - obecność sygnalizacji świetlnych, do których nie powinno się dojeżdżać z prędkościami wyższymi, aniżeli na znaku, aby zdążyć się zatrzymać w przypadku zmiany sygnału, oczekiwania miejscowych społeczności, które muszą przekraczać drogę i żądają, by pojazdu na niej jeździły w danym miejscu znacznie wolniej (często drogę przekraczają dzieci idące do szkoły), działania dla ograniczenia hałasu, nakładanie się sporego ruchu lokalnego na ruch tranzytowy, a wskutek tego wiele włączeń i wyłączeń (np. w Tychach) , itd. Dlatego też kierowcy, nie znając przecież przyczyny, dla której dane ograniczenie wprowadzono, nie powinni nad nim deliberować, ani też "spokojnie swoje jechać" - powinni do niego się dostosować.
niezarejestrowany - Teo 2017-10-12 23:15
@tzok

Jak to nie może? A widziałeś kiedyś np jakieś roboty na takich drogach?? W takich miejscach jest w cholerę ograniczeń, jedno na drugim, ale dzięki temu wszyscy zwalniają i nikt nie wpada tam z "podwójną" prędkością.
Tymczasem te nasze ograniczenia? Jeśli ktoś jedzie np. od Katowic, to ile on już minął takich ograniczeń? 20, 30? I na każdym można było spokojnie swoje jechać, nie czaił się za nim taki zakręt. Więc skoro minął już ze dwadzieścia takich ograniczeń, to dlaczego akurat 21, ograniczenie jakich wiele, miałoby go jakoś specjalnie poruszyć....
Moim zdaniem właśnie o uzyskanie efektu jak przy robotach drogowych chodzi. Nastawiać tam i 10 ograniczeń naraz, to przecież kosztuje drobniaki. Oczy też od tego nie bolą, a każdy zwolni.
niezarejestrowany - Maggie 2017-10-12 22:18
Zróbmy tam rondo .
tzok 2017-10-12 20:29
@Teo - przecież tam jest taka sekwencja znaków, na ekspersówce inaczej być nie może. Jest jedno ograniczenie, koniec drogi ekspresowej, kolejne ograniczeni i dopiero ta 60ka.

@Hans - to nie wina nawierzchni tylko stanu opon i amortyzatorów oraz braku wyszkolenia.
niezarejestrowany - Arnold 2017-10-12 09:13
Jak jest znak niebezpieczny zakręt, to po co znak A-30 inne niebezpieczeństwo. Jakie inne. Mnogość znaków wcale nie poprawia bezpieczeństwa. Co innego dodanie znaku T-15 wypadki, do istniejącego znaku ostrzegawczego.
niezarejestrowany - Ala 2017-10-12 07:54
A który to ten Markowski bo nie kojarze faceta
niezarejestrowany - sąsiad 2017-10-12 06:12
Pan niepo-radny Markowski został fachowcem od ruchu drogowego, brawo, Ja sądziłem że zna się na ostatnim pożegnaniu, a tu niespodzianka, tak trzymaj Karol, aby do wyborów
niezarejestrowany - edi 2017-10-12 00:27
@Hans-Dobrze prawisz ale dorzucę swoje 5gr.Może po tylu kolizjach płyny eksploatacyjne przesiąkły w asfalt i sorbent używany przez strażaków teraz służy tylko do neutralizacji z pierwszej warstwy dlatego w dni deszczowe nawierzchnia robi za lodowisko.Ale to tylko moja prywatna opinia.
niezarejestrowany - zibi 2017-10-11 23:49
Fotoradar,zwężenie do jednego pasa i co jeszcze może kolczatka ??? Dlaczego ktoś chce uprzykrzać jazde pozostałym kierowcom przez kilku cymbałów nie stosujących się do oznakowania. Czy w tym kraju musi być wszystko na odwrót ???
niezarejestrowany - gonzo 2017-10-11 23:44
dać foto radar i po problemie
niezarejestrowany - Hans 2017-10-11 23:37
Dlaczego nikt nie zada kluczowego pytania czemu w pogodne dni gdy nawierzchnia jest sucha nie ma wypadków? Zaczynają się gdy popada deszcz. Po prostu tam jest zła nawierzchnia. Po deszczu jest bardzo śliska gdyż jest to asfalt z domieszką drobnego krzemu który gdy robi się mokro robi się bardzo sliski. Niech ktos to wreszcie poruszy i zmusi GDDKIA do zbadania nawierzchni.
niezarejestrowany - Gość 2017-10-11 23:08
dajcie foto radar to zaczną zwalniać
niezarejestrowany - szok !!!! 2017-10-11 22:53
ale żenada !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! wydane tyle kasy i trzeba wydawać jeszcze więcej bo upośledzono pajace nie mogą zdjąć nogi z gazu na łuku drogi
niezarejestrowany - Piotr 2017-10-11 21:40
Fotoradar to dobre rozwiązanie które uspokoi ruch przed zakrętem a później nikt już nie przyspiesza tylko spokojnie pokonuje luk. Zwężenie drogi spowoduje korki a pasy poprzeczne mogą spowodować ze będzie ślisko gdyż farba ma inna przyczepność niż asfalt. Niestety ludzie gardzą innymi i przepisami zreszta widać to po wypowiedziach. Dużo jest mistrzów kierownicy którzy prędzej czy później kończą na barierce albo w piachu. O jednym zawsze powinnismy pamiętać ze to droga publiczna a nie tor wyścigowy jedna osoba jeździ lepiej a druga gorzej a każdy powinien mieć szanse przejechania zakrętu bezpiecznie a nie tylko „najlepsi”
niezarejestrowany - m&m 2017-10-11 20:03
@on Bielsko zapomniałeś o SB niedouczony mieszczanienie haha
niezarejestrowany - gosc 2017-10-11 19:40
Proponuje wielkie bilboardy ze zdjeciami rozbitych aut,tak ze 2km przed zakretem w odstepach co 200m.I bedzie git.Aha i jeszcze wielkimi cyframi koszty naprawy.
niezarejestrowany - Zakręt 2017-10-11 17:50
A ja jestem za tym ażeby matoły dalej same się eliminowały.
niezarejestrowany - gość 2017-10-11 17:33
Jeżeli ktoś jeździ jak wariat to tylko kasa (radar) może go zmusić do tego żeby zwolnił.
niezarejestrowany - Justice 2017-10-11 16:38
Zakręt jest bardzo potrzebny bo eliminuje lekceważacych przepisy i ograniczenia, sama kara wymierzana jest na miejscu przez naturę.
niezarejestrowany - szofer 2017-10-11 16:27
Zupełnie nie rozumiem, dlaczego nie można tam postawić fotoradaru, pracującego w obu kierunkach! Znając Polaków, to jest to jedyny sposób na to, aby zwalniali, zgodnie ze znajdującymi się tam znakami.
niezarejestrowany - Bks 2017-10-11 16:09
Markowski jak Puda zaraz będzie wyskakiwał z każdej szafy
niezarejestrowany - patr 2017-10-11 15:55
Co trzeba mieć w głowie, żeby zaproponować zwężenie jezdni??? Wystarczy tam postawić świecący i migający znak 60 i każdy zwolni przynajmniej do 90tki co gwarantuje bezpieczne przejechanie tego zakrętu
niezarejestrowany - on bielsko 2017-10-11 14:52
Witam, mam propozycję - należy ten zakręt "śmierci" zrobić dokładnie pod kątem prostym (90 stopni - gdyby jakiś niedouczony wieśniak nie wiedział). Wtedy geometria tego zakrętu zmusi każdego debila jadącego autkiem o tablicach SBI, SCI, SZY, KWA czy KOS do wyhamowania wcześniej, zdjęcia nogi z gazu i pokonania zakrętu z prędkością 30 km/h. To będzie najlepsze rozwiązanie.
niezarejestrowany - jaar 2017-10-11 14:35
najlepiej zdjąć wszystkie znaki na tydzień (najlepiej taki z tzw. długim weekendem) i wtedy wszystkie głupy się pozabijają, później już będzie spokój
niezarejestrowany - Sławek 2017-10-11 14:26
Pomysł Markowskiego jest niezgodny z prawem. Ale jaja
Wszelkie prawa zastrzeżone. MediaBielsko.pl © 2012